niedziela, 15 czerwca 2014

Chapter 2

Promienie słoneczne padały na mnie
Może myliłam się że ta cała sprawa będzie 'bułką z masłem'
Weszło mnóstwo chłopaków i  byłam zaskoczona widząc Justina obok dziury, patrzącego w niebo
Zazwyczaj on kończył jako pierwszy.
Otarłam pot z mojego czoła
- Justin? - popatrzył się na mnie, czekając aż dokończę
Nie wiedziałam dokładnie co powiem.
- Co robisz?
 Przesłał mi nieznaczne spojrzenie - a na co to wygląda?
Popatrzył w dół,na swój dół,który wykopał
Popatrzyłam się na to - Wygląda na skończone, dlaczego nie jesteś w środku?
- Co cię to kurwa opchodzi? - splunął
Poddaje się, jeśli chce być wredną suką, może być nim dla kogoś innego
Wróciłam do swojej dziury i zaczęłam kopać.
To pewnie troche potrwa,ale muszę to zrobić sama,czy tego chce czy nie.
Wewntąrz siebie przybiłam sobie piątkę, upuściłam łopatę i udałam się do środka.
Justin nadal nie przyszedł
Usiadłam na fotelu, uderzając palcami o ramię.
Zastanawiałam się gdzie Justin ma  notatnik i długopis, mogłabym robić z nimi co chcę żeby zabić czas.
Po piętnastu minutach zauważyłam Justina
Wyglądał ponuro.
Miał ze sobą swój notatnik i długopis
Usiadł na kanapie pod ścianą i zaczął coś malować.
Jestem ciekawa co teraz maluje.
Wpatrywałam się w niego.
Nie mogę tego pohamować, jest w nim coś co mnie fascynuje, i to nie jest poprostu jego cudowny wygląd.
Po chwili poszłam do Midge który rozmawiał z Ben'em
- Hej chłopaki - uśmiechnęłam się
- Hej Kat - powiedział Midge
- Jak długo znacie Justina?- zapytałam ich obojga.
Spojrzeli na siebie przed tym jak popatrzyli na mnie
- około sześciu miesięcy - powiedział Ben, Midge kiwnął potwierdzająco głową. -Jest tutaj od czasu,odkąd my tutaj jesteśmy.
- zauważyliście może jakby zachowywał się inaczej? - zapytałam zaciekawiona, Midge wzruszył ramionami, spoglądając na Justina
- Nigdy z nim nie rozmawiałem więc nie wiem.
- Okey, yeah, lecz on cały czas siedzi nad swoim dołem i ignoruje mnie od ostatniej nocy - westchnęłam
Ben posłał mi dziwne spojrzenie - Co się stało poprzedniej nocy?
Odwróciłam wzrok - ugh, nie wiem
- co masz na myśli mówiąc że nie wiesz? - Midge zapytał unosząc brwi
- Nic się nie stało poprzedniej nocy, w ogóle jakie to ma znaczenie? - powiedziałam patrząc się na moje stopy pozwalając moim włosom opaść na moją twarz.
Ben zachichotał - Czy zawsze jesteś takim złym kłamcą?
- Kat - Midge potrząsnął moimi ramionami tak że na niego spojrzałam - Co się stało ostatniej nocy?

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Cześć skarby, tutaj Patrycja @awhmybieebs

Mam nadzieję że drugi rozdział wam się spodoba, w tym tygodniu miałam mało czasu więc musiałam tłumaczyć na szybo ale od następnego tygodnia będzie lepiej, ponieważ będę miała już miała więcej czasu wolnego.

Mam prośbę, jeśli czytacie to ff to napiszcie komentarz, chociaż kropkę to wiele dla nas znaczy.

dziękuję i do zobaczenia w następny rozdziale, kocham was <3

3 komentarze:

  1. świetny :) ogólnie to trochę krótkie rozdziały ale ff jest świetne :) Nie wiecie może czy autorka pisze więcej opowiadań ? :*

    OdpowiedzUsuń